Nie miałem go, ale miałem Panasonica. Odtwarzał żelazo, chrom i metal (przełącznik ręczny). Miał ustawiane tony niskie, wysokie i regulowany "super bass". Nie miał Dolby. Był czarny. Służył mi dobrych kilkanaście lat. Słuchawki zużyły się oczywiście szybciej; musiałem kupić nowe - o ile pamiętam, były to Sony. Żeby oszczędzać na bateriach, kupiłem akumulatorki ładowarkę (używam jej do dziś - mam MP3 iRiver na "paluszek")
Gdy dojeżdżałem na uniwerek, stale miałem walk'a przy sobie. Raz mi upadł i... grał dalej, bez najmniejszych zakłóceń. To był solidny sprzęt! :-)